tabloid online w stanie spoczynku
Blog > Komentarze do wpisu

59. [mamy pietruche]

Jedna z najważniejszych nagród tego Mundialu, pęczek zieloniutkiej pietruszki, padła łupem polskich frajerów, niby piłkarzy. W efekcie nasza reprezentacja, wraz z cennym łupem, spakowała bagaże i dziś zamelduje się na Okęciu. I jest to na pewno dobra wiadomość. Teraz pora na złe. Niestety, wszystko w Polsce sięga poziomu bruku. Wmęczone zwycięstwo z innymi frajerami, niewiele zmieniło. Polish Team zdobył trzy punkty w stylu godnym pożałowania. I tylko błagam was: nie krzyczcie na Okęciu "Polacy nic się nie stało", bo się stało. To kupa nieudaczników bez przyszłości i porównania polityczne, aż się cisną na usta.

Nasi zawodnicy sprawiali wrażenie jakby wszyscy byli z Pisu. Zachowali się jak amatorzy i wszystko dokumentnie spieprzyli. Mentalnie rzecz biorąc, ekipa Janasa to klon ekipy Jarosława. Podobnie zresztą jak pisiaki, o skandaliczny poziom swoich występów oskarżają wszystkich poza sobą. Znów zadziałał wrogi układ, do którego rzecz jasna zaliczają się dziennikarze. Oni wprost w złośliwy sposób i ostentacyjnie, nie zauważali nowoczesnego stylu gry narodowej reprezentacji. Nie poznali się na tym, nie docenili. Piłkarski PiS przegrał więc wszystko co mógł, ponieważ znikąd nie miał wsparcia i generalnie potrzebnej większości też nie miał. Zawiodła koalicja na rzecz zwycięstwa Polski. Pewne różnice widoczne są tylko w temacie trenerów. Trener Jarosław Kaczyński, wzrostem niewyględny, przypomina raczej Maradonę, tuszą zarówno i ruchliwością. Tyle że - z tego co mi wiadomo - raczej nie ćpa. Chodź jak tak dalej pójdzie, to nie tylko zacznie ćpać, ale i pić. Jeśli zaś się rozchodzi o trenera Janasa, to wychodzi na to, że ten jest zdecydowanie wyższy, ale wcale nie mądrzejszy. Odruchami przypomina Giertycha i na tym kończą się polityczne podobieństwa. Chyba nie ćpa, ale wyraźnie męczy go pragnienie. O zawodnikach nie będę się rozpisywał, bo to już nudne, choć w drużynie Pisu niezłe wrażenie robi napastnik Cymański, zadziorny i szybki, jednak lubuje się on w nieczystej grze i zbyt często fauluje. Jakby nie patrzeć jednak, obie drużyny to totalna kicha, bez szans na przyszłość. 

Szkoda mi ludności rodzimej. Naród kombinował bowiem tak: są mistrzostwa świata, a więc wreszcie zdarzy się coś, co na moment pozwoli nam zapomnieć o otaczającej nas na codzień beznadziei. Zamiast Gosiewski, łapkami tym razem będzie wymachiwał Boruc. A tu totalna kupa! Wszystko sprzysięgło sie przeciwko nam. Do dupy z taką Polską!

PS. W jednym się niestety pomyliłem. Wróżyłem na początku, że Polska na tych mistrzostwach nie tylko nie wygra meczu, ale nie strzeli nawet bramki. Przegrałem!

środa, 21 czerwca 2006, revelstein

Polecane wpisy

  • 63. [możecie nas pocałować]

    Lustracyjne pitu-pitu zatacza coraz to nowe kręgi. Jak mogą bronią się przed tym księżulkowie, swoją drogą, mający sporo za uszami w tym temaciku. Kit im w ucho

  • 62. [...]

    Izabella Cywińska mówi: " Takiego politycznego czasu jak dziś nie było od stanu wojennego. Cenzuruje się dowcipy, są próby cenzurowania spektakli, za chwilę poj

  • 61. [schizo song]

    Żyjemy w schizo-świecie. High-Tech walczy z zabobonem. A ten ostatni ma się nawet dobrze. W pewnej telewizji, katolickiej jak najbardziej, obserwuję taki oto ob

TrackBack
TrackBack URL wpisu: