tabloid on line dla bezczelnych bluźnierców, sprzedawczyków i Żydów z Brooklynu
środa, 10 lutego 2010

Oto gruchnęła wieść, że słynny bezpieczniak Józef Światło żył zdecydowanie dłużej niż powszechnie się sądziło. Ta oficjalna wiadomość jaka napłynęła od Amerykanów (dali mu azyl w latach 50-tych), spowodowała ostrą niewydolność jelit połączoną ze sraczką tudzież permanentną cieczkę wśród urzędników IPN. W tym IPNie cwanie kombinują, że skoro gość wydawałoby się umarł w roku 1975, a teraz okazuje się że jednak było to w 1994, to jaka jest pewność, że dalej nie cieszy się życiem i względnym zdrowiem? Innymi słowy prokuratory instytutowe zakładają, że facio nadal funkcjonuje i trzeba na czubku ipeenowskiego chujka stanąć, żeby go jednak dorwać. Z alzheimerem czy bez, gość musi trafić w słynne surowe ręce słynnej polskiej sprawiedliwości.

Trzeba przeto Amerykanów ścisnąć za jaja, niech zeznają jak to było, bo cosik nam się zdaje, że w chuja robią wiernego sojusznika. Sławna katowicka pani prokurator Ewa Koj (to ta, która niedawno jeszcze ścigała obywatela Rzeszy Hitlera) powiedziała:

Ta informacja nas nie satysfakcjonuje na dzień dzisiejszy. Mam nadzieję, że uda nam się ją pogłębić. Zamierzamy zwrócić się do amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości o uzupełnienie tej informacji".

Jak Amerykańce pokażą nam truchło towarzysza Światły to uwierzymy. W innym wypadku, naślemy wam do tej Ameryki swoich własnych psów, które wytropią popaprańca.

Zupełnie na marginesie należałby się głęboko zastanowić (a nawet i sprawdzić głęboko), czy ta niby śmierć Kuklińskiego to aby prawda, czy może kolejna jakaś zmyła. Pokażcie mi jego zezwłok, a dopiero wtedy uwierzę. Myślę sobie, że skoro Ryszard zdradził raz, to co za problem zdradzić po raz kolejny? Takie ruskie na ten przykład mogły przygotować sprytną prowokację. Wszystko kacapki elegancko zaplanowały i bohater polskich elit prawicowych jaśnie wielmożny pułkownik (a może wkrótce generał) Ryszard Kukliński, wrócił do macierzy. Siedzi sobie teraz w cieple i wygodzie, w jakiejś sowieckiej daczy, popijając zmrożoną Stoliczną i zagryzając kiszonymi ogórkami, kaca w saunie lecząc. I śmieje się pod wąsem z kretynów, którzy w kraju wystawiają mu pomniki. A sprawa jest niezwykle prosta: ten jest lepszy, kto płaci wyższe honorarium.

wtorek, 09 lutego 2010

Prezydent Lech „Spieprzaj Dziadu” Kaczyński odwiedzi lada dzień dwa pomorskie miasteczka Puck i Kartuzy. Pomijam powód najazdu, bo w całej tej historii jest on nieistotny. Sęk w tym, że w związku z wizytą ”wielce szanownego gościa”, w obu miastach robota wre jak nigdy. Wywrotki na potęgę wywożą śnieg z ulic i placów, żeby nie baj daj boziu gość nie zapadł się gdzieś w zaspę po czubek nosa. Ludność chce go też widzieć, a może to być bardzo trudne biorąc pod uwagę owe zwały śniegu. Chcąc nie chcąc trzeba to chujstwo wywieźć i teren uprzątnąć. Zmierzam więc do tego, że oto po raz pierwszy w całej kadencji się zdarza, że z wyprawy tego Kaczyńskiego jest jakiś pożytek.

Światem politycznym wstrząsnęła straszna wiadomość. Oto czwórka posłów PiS poczuła się głęboko obrażona i zraniona do głębi. Dla jasności: chodzi o obrazę ich uczuć religijnych, bo jak powszechnie wiadomo ci z PiSu innych uczuć nie mają. Poszkodowane przez obrazę pisiory to Zbigniew Kozak, Hanna Foltyn-Kubicka, Andrzej Jaworski i… Jolanta Szczypińska. Towarzystwo to uzgodniwszy wcześniej zeznania twierdzi teraz zgodnie w prokuraturze, że obejrzeli film z koncertu Adama Darskiego i zespołu Behemoth. Film nimi wstrząsnął, bo nie dość że Darski podarł na scenie biblię, to jeszcze nazwał uwielbiany przez nich kościół „zbrodniczą sektą”.

Prokuratura ma teraz problem, bo trudno ścigać kogoś za to, że podarł książkę taką czy owaką. Nie da się też udowodnić w sposób przekonujący, iż kościół nie jest zbrodniczą sektą. Historycznie rzecz biorąc skala ludobójczych działań kościoła jest przeogromna. Zlać do końca tez tego nie można, bo rejwach pisuary zrobią przeogromny. Trzeba będzie pewnie starym sposobem odczekać czas jakiś, aż obrażeni znajdą sobie inny obiekt do obrażania się i wtedy sprawę spokojnie umorzyć.

A generalnie rzecz biorąc to jakiś absurd. Ani koncert zespołu Behemoth, ani tym bardziej jego zapis video nie był przeznaczony dla takiej klienteli jak Szczypińska i spółka. Po kiego więc grzyba ta stara niedowalona panna to oglądała? Po kiego oglądali to jej nadwrażliwi polityczni kumple? Gdyby sobie odpuścili, to by się nie obrazili. A tak, sami chcieli! Perwersyjne zboki szukające zadowolenia w torturach. Jak ktoś na siłę pcha się miedzy bijących, to niechaj potem nie ma precesji, że przez przypadek dostał wpierdol. Poza wszystkim zaś - kogo interesuje że jakieś niedomiętoszone, niedogrzane próchna czują sie obrażone?

poniedziałek, 08 lutego 2010

Nietrafiony film o Jaruzelskim może się stać powodem celnego trafienia pani Anity Gargas. Zasiedziała w publicznej telewizji lewica chce natychmiastowej dymisji owej wywłoki. Ona bowiem stała za emisją owego dokumentalnego gniota. Myślę sobie jednak, że sprawa rozejdzie się po kościach, bo kto jak kto, ale PiS zawsze z każdym się dogada, bez względu na cenę. O honorze nie wspominam, bo to po pierwsze pojecie bardzo nieprecyzyjne, a po drugie PiS i honor, to dwie rzeczy, które absolutnie się wykluczają.

Myślę sobie też, że cała ta sytuacja, to wiele hałasu o nic. Przede wszystkim generałowi w niczym ten film nie zaszkodzi. Jaruzelski ma w dupie zarówno ten jak i następne filmy, tudzież w dupie ma panią Gargas i jej kolegów. Wolno mu i stać go na to. Pamiętajcie również o tym, że tak jak sąd nie może psychicznego skazać na więzienie, tak samo Gargasowej nie można piętnować za firmowanie gniota. U niej we łbie tak już się porobiło, styki się poprzepalały i dysk się wiesza. Nie można jej więc potępiać i skazywać, należy panią leczyć, kto wie czy nie inwazyjnie. A jeśli już kogoś opierdalać i mieć do niego pretensje, to do tego kogoś, kto panią ową zatrudnił i dopuścił do pełnienie obowiązków bez stosownych badań i opinii lekarza psychiatry. Ot i wszystko.

Na koniec zwyczajowo dodam, iż kolejna to historia, która uczy, ze płacenie jakiegokolwiek abonamentu na publiczną telewizję, zwłaszcza w Polsce, jest gestem sabotażu i wredną akcją skierowaną przeciwko widzom. Płacąc bowiem abonament drogi obywatelu, wspierasz żywot i nędzne działania politycznych kurew i dopuszczasz, aby żałosny cyrk nazywać misją. Powtarzam. „Nie” dla abonamentu, pani Gargas i gargasopodobnych.

PS. Na fotce, to oczywiście pani Gargas. Napatrz się widzu na zapas, żebyś wiedział komu i za co i tak dalej… A swoją drogą w tym PiSie to jeden jakiś taki standard obowiązuje. Albo wszystkie podobne do Kaczyńskiego, albo do Kempy.

niedziela, 07 lutego 2010

Rodacy, parafianie. Na dzisiejszych mszach pomódlcie się szczerze za waszych przodków: dziadków i ojców, którzy mogą mieć nie do końca czyste sumienia. I pamiętajcie, że „nasze” racje, są tylko „naszymi” racjami, przefiltrowanymi mocno przez „nasze” różowe okulary przez które oceniamy historię. Weźcie również pod uwagę, iż to co napisał ów izraelski portal (notatka 1654), to w gruncie rzeczy nic odkrywczego, choć jak widać dla nas bardzo to odkrywcze.

Polacy obsługiwali piece krematoryjne, tak samo jak czasami obsługiwali je również Żydzi, Niemcy a być może i inni. To prawda oczywista wyłaniająca się z licznych wspomnień, czy też zeznań byłych więźniów. A i twierdzenie, że pewnie część polskiej obsługi robiła to "enuzjastycznie", jest wysoce prawdopodobne a nawet pewne, bo w każdym stadzie ktoś taki się znajdzie. Przez całe lata a nawet dziesięciolecia, był to rodzaj prawdy niechcianej i trupa w szafie. Teraz szafy się otwiera (taka moda) i jak łatwo przewidzieć trupy i śmieci wysypują się na pachnące wydawałoby się pokoje. I to nas (was) bardzo wkurwia, bo wydawało się, że wszystko ładnie żeśmy posprzątali i poukładali, a tu nagle taki syf się wysypuje. Oburzamy się na to i ślinimy ze złości. Oburzamy się i próbujemy szukać winnego, siebie z zasady wykluczając.

Dziwnym wydaje się tłumaczenie, na które natrafiłem, że jeśli trafili się faktycznie jacyś Polacy „entuzjastycznie” podpalający Żydów, to na pewno byli to kryminaliści, liczni pensjonariusze Auschwitz. Ale moi mili, to nie zmienia postaci rzeczy: kryminaliści czy też nie, komuniści czy socjaliści, ochotnicy czy przymuszeni, ale mimo to Polacy! Może najgorsze barachło i swołocz, ale jednak Polacy! I podchodząc chłodno do sprawy, to w gruncie rzeczy się liczy i ma podstawowe znaczenie. To tylko nasze fobie zmuszają do szukania naciąganych usprawiedliwień za wszelka cenę. Módlcie się więc również za siebie, a nie tylko za przodków. Jeśli ten bóg do którego szczerzycie zęby, jest tak sprawiedliwy jak wszem i wobec twierdzicie, to być może doda wam trochę rozumu. Zawsze się przyda.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 337
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Zakładki:
1.OSTRZEŻENIE!
2.WEDŁUG MNIE, ABSURD TO JEDYNA RZECZYWISTOŚĆ. TRADYCJA ZAŚ TO DYKTATURA STARCÓW!
3.Support
4.Reakcja / Akcja
5.Cymesy
6.Wybieram / popieram
7.List gończy (Ktokolwiek go spotka niech sam wymierza sprawiedliwość)
Kontakt: revelstein@gazeta.pl
Szukaj