tabloid online w stanie spoczynku
środa, 30 listopada 2011

----- Jak ten czas nieubłaganie leci… 20 lat kończy właśnie ulubione nasze/wasze Radio z Twarzą, znane też pod nieco wulgarną nazwą Radio Maryja. Z tej okazji w Toruniu szykuje się w sobotę całkiem niezła impreza.

Organizatorzy spodziewają się najazdu wielbicieli, acz nie kryją również, że woleliby nieco ograniczyć ilość fanów. Sugerują przeto, że aby dostarczyć kopertę, wystarczy przekazać ją przez sąsiada, nie zaś osobiście przyjeżdżać. Taki sąsiad na ten przykład, może zebrać koperty od dziesięciu zaprzyjaźnionych osób, i tym samym w Toruniu miast osób dziesięciu zjawi się jedna, co w skali makro poważnie zredukuje koszty imprezy, znacząco zwiększając zyski (pod warunkiem wszak, że koperty będą odpowiednio wyposażone). Słusznie przeto postuluje słuchaczka ze Szczecina: „ Jeżeli ktoś nie może jechać, może dać kopertę, żeby przekazać w darze ojcom.

Wedle zapowiedzi i pokątnych informacji, urodzinową balangę obecnością swą zaszczyci sam pan biskup Głódź, co gwarantuje rozrywkę na wysokim poziomie. Będzie więc bunga-bunga w wydaniu toruńskim. Oprócz modlitw i rzeki alkoholu, mają też być – jak plotka niesie – panienki dla wymagających i chłopcy dla bardzo wymagających smakoszy. Z tego też powodu istnieje domniemanie, że na jubel wybierze się pewien bardzo znany polityk. Na wszelki wypadek impreza jest zamknięta dla prasy. –„Nikt nie zwrócił się do nas o jakieś akredytacje, jakieś telewizje itd. To jest wszystko teren modlitwy, a przyjście na ten teren to jest agresja”- oznajmił szef Radia Ryżyk. Mimo to czekamy na raporty zagnieżdżonych w strukturach agentów.

wtorek, 29 listopada 2011

----- Wizja Polski, a w zasadzie wizja obywatela Polski wedle prawicowych partyjek jest dość klarowna.

Polskiemu obywatelowi, zwłaszcza młodemu obywatelowi, do niczego na przykład nie jest potrzebna wiedza o seksie. A próba nauczania w szkole tego czegoś,  zakrawa wręcz na sabotaż. Bo, proszę państwa, nie może być tak w Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, że wiedza o penisie i cipce przyćmi wiedzę o bohaterskich zrywach narodu.

Precyzyjnie dość sformułował to w telewizji pan poseł Dera, kiedyś w PiSie, teraz w PiSie Bis. Powiedział mianowicie:

Wiedza jest potrzebna młodym ludziom, ale są rzeczy ważniejsze od samej wiedzy. W sytuacji kiedy ogranicza się młodzieży m.in. lekcje historii, młodzież będzie miała doskonałą wiedzę nt. penisa, a nie będzie nic wiedziała nt. Powstania Warszawskiego”.

Wedle więc tego pana Dery,  niech się ci młodzi gwałcą i seksualnie napastują, bo taka jest natura ludzka i do tego nie trzeba żadnej szczególnej wiedzy, a tym bardziej wychowania. Najważniejsze, by bzykając się po kątach, bzykacze nie używali prezerwatyw, oraz by ich myśli kierowały się ku wzniosłym celom. Nawet pojękując z rozkoszy (a zdarza się to też ponoć katolikom) w głowie powinni mieć przede wszystkim boga, oraz pamięć o bohaterach narodowych klęsk. Od świadomości seksualnej zdecydowanie ważniejsza jest świadomość narodowa. Taki Polak może potem góry przenosić, bo przecież głupków nigdy nie za dużo. 

poniedziałek, 28 listopada 2011

----- CBŚ rozbiło gang kiboli Ruchu Chorzów, pisze w depeszy portal Gazeta.pl, tym samym dopuszczając się poważnego nadużycia. W zasadzie sprawa ociera się wręcz o zniesławienie. Bo to żaden gang kiboli  proszę szanownej Gazety, a stowarzyszenie zagorzałych patriotów, służących całym sercem swym i honorem bogu oraz ojczyźnie. Akcja CBŚ to nikczemna prowokacja służb, mająca na celu niszczenie i kompromitację środowisk narodowych i ludzi uczciwych, ciężko pracujących na pomyślność ojczyzny. Pani Marto Kaczyńska dlaczego pani milczy? I ty stryjku drogi, czemu japy jeszcze nie rozwarłeś? 

----- Witryna występująca pod tytułem „Niezależna”, będąca jak najbardziej zależną przybudówką Gazety Wolskiej, zamieściła pasjonującą rozmowę pani redaktor Anity Gargas z panem prokuratorem Bogdanem Święczkowskim. Uprzejmościom nie było końca.

We wstępie nieco czasu poświęcono ustaleniu kim do diabła jest wreszcie ten pan Święczkowski. Prokuratorem, posłem czy może radnym. Kiedy wreszcie się to udało, niedoszły poseł obrazowo opisywać zaczął, jak to bezpardonowo wydymała go jaczejka tuskowa, jak bardzo cierpi z tego powodu (nie ma przeto cnoty a więc i szans na powtórne zamążpójście), jak jest prześladowany  i jakie adekwatne kroki podejmuje, by jego duma pozostała dumna.

Potem było jeszcze bardziej sympatycznie, bowiem pani Gargas i pan Święczkowski swobodnie gaworzyli na temat diety cud którą należy stosować,  by nie wyglądać na zabiedzonych. Bo rzecz w tym mili państwo, aby widz czy inny przypadkowy obserwator, nie odnosił smutnego wrażenia, że szykany władz wyniszczają patriotyczne organizmy naszych bohaterów. I trzeba przyznać że cel został osiągnięty, gdyż zarówno Anita jak i Boguś wyglądają na wzorcowo i wzorowo zapasionych, czyli kwitnąco i wykwintnie. Na oko Anitka ma ze 120, a Bogus plus minus z 200 kilogramów zdrowego, polskiego i narodowego cielska. Gratulujemy sukcesów, czekamy na więcej.

niedziela, 27 listopada 2011

----- Obywatele wierni bogu i moralnym zasadom, módlcie się dziś za swojego papieża. Bo jak tak dalej pójdzie to biedak ten może mieć – kolokwialnie mówiąc – przesrane.

Otóż pewien niemiecki obywatel, złożył właśnie w sądzie zawiadomienie o przestępstwie. Przestępstwa dopuścił się inny niemiecki obywatel, tyle że teraz w służbie obcego państwa. Obywatel ten nazywa się Jozef Ratzinger i od pewnego czasu powszechnie znany jest pod pseudonimem Bededykt 16. Przestępstwo pana Józefa Bededykta polegało na tym, iż będąc we wrześniu na pielgrzymce w Homelandzie poruszał się samochodem papamobile bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Tym samym dopuścił się złamania przepisów i za to, jak każdy kierowca czy pasażer samochodu, winien być ukarany stosownym mandatem.

Praworządny niemiecki obywatel, czuły na tle papieskiego bezpieczeństwa, jest poza wszystkim łaskawy, bowiem chce by kara dla Benka wynosiła tylko 2500 euro. Biorąc pod uwagę zasobność watykańskiej kasy, mandat tej wysokości jest wyjątkowo symboliczny. I dobrze, bo w gruncie rzeczy chodzi tu o wychowanie a nie dotkliwe kranie. Papież musi zrozumieć, że czyni źle i zły daje przykład. Bo gdyby tak – nie daj boże taki i owaki – cosik się stało i papież pozbawiony pasów poległ byłby na miejscu, niczym prezydent Kaczyński poległ był pod Smoleńskiem, to kto byłby wówczas winny? Pani kanclerz Merkel, która od dawna z Putinem knuła ten zamach? I ile by to wszystko potem kosztowało. Znów trzeba by te ogniska w Watykanie palić, ściągać z całego świata zgnuśniałych kardynałów, karmić toto, rozrywki zapewniać, po to tylko, by nowy pasażer papamobile został wybrany i też nie zapinał pasów.

Taniej zdecydowanie będzie wlepić ten mandat Benkowi i o sprawie zapomnieć. Człowiek uczy się do końca życia swego, więc należy mieć nadzieję, że i Benek czegoś przy okazji też się nauczy. (Za podrzucenie tematu dziękuję bywalcowi laudate44).

PS. Wczorajsza rekonstrukcja nocy listopadowej, zgodnie z oczekiwaniami zakończyła się pełnym sukcesem. Znów wygraliśmy i to jak wygraliśmy! Serce rośnie, dusza się raduje, no i ta duma, duma, która rozpiera nasze trzewia, od czubka głowy po ujście dupy. Narodowy onanizm zakończył się patriotycznym  wytryskiem.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8