tabloid online w stanie spoczynku
poniedziałek, 31 grudnia 2012

Drodzy Bywalcy, tudzież przypadkowi turyści, niniejszym informuje Was że blog revelstein.blox.pl, po siedmiu długich latach właśnie dokonał żywota. Ci którzy mnie lubią znajdą mnie teraz pod nowym adresem:

tabloidonline.wordpress.com

Ci którzy mnie nie cierpią niech mnie nie szukają. Do zobaczenia (start - 01.01.2013, tuż po północy).

 

A wy nadal odwiedzacie ten blog! Jestem zaskoczony i mile połaskotany. Czytajcie na zdrowie. Acz niezmiennie zapraszam na nową stronę, nową odsłonę Tabloidu. Wasz Reve :)

23:35, revelstein
Link Komentarze (44) »

Ledwie wkraczamy w nowy rok, a już zapowiada się, że może on być dość rozrywkowy nawet. Zadba o to choćby Akademia Obrony Narodowej (Warszawa-Rembertów), która na 9 kwietnia 2013 roku zapowiedziała zorganizowanie konferencji... „Jan Paweł II a problemy bezpieczeństwa". Zapytacie czy to tak na poważnie, czy może to ja sobie jaja znów robię? Moi mili, to jak najbardziej poważna niestety wiadomość, choć wiem, że brzmi absurdalnie. Konferencja będzie, potwierdzono mi to w sekretariacie (22.681 41 10) Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego AON, bezpośredniego organizatora tego epokowego wydarzenia. 

Jednak zapytacie co ma piernik do wiatraka a Wojtyła do obronności? W opublikowanym biuletynie tej tragifarsy czytamy: "celem jest określenie wyzwań w tworzeniu bezpieczeństwa Polski i Europy w XXI wieku w świetle nauczania bł. Jana Pawła II". Ręce opadają, choć horyzonty się poszerzają. Bo Wojtyła nie tylko był najwybitniejszym literatem, narciarzem, aktorem, trenerem, no i papieżem oczywiście. Był także najwybitniejszym generałem i dowodcą i dzięki ci Akademio za otwarcie mych ślepych oczu na ten ważki fakt. A tak a’propos ten syf i brud wokół uczelni to kiedy łaskawie posprzątacie?

niedziela, 30 grudnia 2012

Rydzyk mówi: „Koncern ITI dzieli Polaków przez działania antypatriotyczne i antykościelne, antykatolickie, to jest bardzo wyraźne. Wiemy, ile zła ten koncern wyrządził, odbierając nam dobre imię". Albo ojciec Rydzyk ćpa nie to co należy i czym prędzej powinien zminić dilera, albo... Albo może nikt od dawna porzadnie go nie zerżnął. Ludzie nie zapominajcie, że księża, zakonnicy (a i biskupi) bardzo to lubią, i trzeba nam teraz chętnego, że tak powiem „na gwałt“, który zajmie się ojcem dyrektorem, poświęci się dla nas wszystkich. Tydzień bzykanka zmieni Rydzyka jak nic, przywróci mu równowagę kwasowo-zasadową, a pierdoląc się fizycznie nie będzie pierdolił werbalnie. Amen.

Chrześcijańska rodzina nie powinna spędzać niedzieli w centrach handlowych na zwiedzaniu czy zakupach

Tak oto pouczają biskupi w tzw. iście pasterskim, który właśnie powinien być odczytywany w kościołach. Mogli by wymyśleć coś nowego i bardziej oryginalnego, bo zakupy w niedziele to ONI potępiają od lat, bez jakiegokolwiek efektu zresztą. Rozumny człowiek dawno by się już znudził takim pieprzeniem od rzeczy, ale nie biskupi. Pieprzenie od rzeczy to ich znak rozpoznawczy.

W całym tym liście, nie za długim na szczęście, pełno jest nabożnej propagandy. Ale jedno zdanie mówi wszystko:

chrześcijańskie rodziny nie powinny spędzać niedzieli w centrach handlowych. Zaprzeczeniem świętowania jest też nadmierne spędzanie czasu przed telewizorem czy komputerem" - czytamy w liście.

W zasadzie nie znalazłem w liście jasnego i atrakcyjnego przepisu, co robić w tę niezielę w zamian. Choć w jednym momencie jakby półgębkiem autorzy wspominają, że „jednym ze sposobów świętowania niedzieli jest modlitwa przy stole i celebrowanie wspólnych posiłków". Aha, i pismo święte trzeba wspólnie czytać! Powiedzcie, czyż nie jest to zajebiście atrakcyjna alternatywa spędzenia niedzieli? Wieczorem można by jeszcze podpalić dom jakiegoś innowiercy, ateisty albo pedała, a potem wspólnie raz jeszcze na dobranoc pomodlić się za te grzeszne dusze, które właśnie miłosiernie i dla ich dobra wysłaliśmy do nieba. To był naprawdę przeszcześliwy dzień!

sobota, 29 grudnia 2012

Przy okazji tzw. świąt tzw. bożego narodzenia, rozgorzała w sumie marginalna dyskusja, gdzie w końcu narodził się ten Jezus? Szable skrzyżowali profesor Tadeusz Bartoś, filozof i publicysta, były zakonnik i dominikanin, oraz aktualny zakonnik i jezuita Krzysztof Mądel.

Wedle Bartosia kolega Jezus urodził się nie w Betlejem jak powszechnie i błędnie się sądzi, a w Nazarecie. Z kolei jezuita Mądel twierdzi, że było wręcz przeciwnie, czyli broni Betlejem jako miejsca uświęconego w tej bajce. Jeśli mam być szczery i wybierać, to raczej wierzę Bartosiowi, bo to profesor o solidnej wiedzy i umysłowo mocno niezależny. Tego Mądela (czy jak mu tam) nie znam i nic o nim nie wiem. Natomiast sam fakt, że jest tradycyjnie zakutym jezuitą i zakonnikiem zwyczajowo ślepym i głuchym, zdecydowanie go wyklucza. Z założenia bowiem Mądelowi nie zależy na rozwikłaniu bajki, a jedynie na jej utrwalaniu jako źródle bezrefleksyjnej wiedzy.

A w ogóle, to zasadnicze pytanie jest takie: kogo dzisiaj do kurwy nedzy obchodzi gdzie (i czy w ogóle) dwa tysiące lat temu urodził się jakiś nawiedzony koleś? Jak panowie zakonnicy mają z tym problem, to niechaj idą do najbliższej knajpy, zamówią flaszkę albo i dwie i niech sobie dyskutują o Betlejem i Nazarecie do usranej śmierci. Niechaj tylko nie zawracają nam dupy publiczną dyskusją o niczym.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8