tabloid online w stanie spoczynku
wtorek, 31 maja 2011

----- Pan prezes Jarosław Kaczyński obwieścił był właśnie, że priorytetem polskiej prezydencji w Unii winna być „obrona chrześcijan na świecie”. Jakież to ambitne, jakież świeże i odkrywcze jakież… Do tego na dokładkę, „szerzenie nauki Jana Pawła II”. A jak czasu starczy, no to spróbujemy zająć się jeszcze (choć bez ciśnienia i napinania się)  innymi problemami, choć o nieporównanie już mniejszej wadze. Takimi jak wspólna polityka budżetowa, rolna, czy energetyczna. Przyznacie jednak, że świetle tych chrześcijan co to ich trza bronić, są to problemy raczej wydumane, marginalne, takie typowe zawracanie dupy.

W związku z powyższym, jako obywatel i patriota oczywiście, jestem dumny z tak postawionych zadań i podpisuje się nimi obiema mymi rękamy, nogamy i czym tam jeszcze trzeba. I mimo, że jestem w wieku zdecydowanie post-poborowym, to w razie czego piersią mą (jeśli będą mnie chcieli) i służbowym karabinem, jestem gotów bronić chrześcijaństwa ze sił wszystkich. A ponieważ w takim Tel Avivie na przykład, posiadam mieszkanie całkiem wygodne, to dziś już deklaruję, że jakiś wyższy oficer polskiego korpusu ekspedycyjnego (gdyby doszło co do czego), może tam na kwaterze stanąć i przyrzekam, że grosza za to nie wezmę, bo trza rodaków w misji cywilizacyjnej wspierać.

poniedziałek, 30 maja 2011

----- Agnieszka Radwańska znów gładko raczej przegrała z Marią Szarapową. Nie jest to żadne zaskoczenie, bo wszystko przemawiało (od zawsze zresztą) za Szarapową. Jest od Radwańskiej zdecydowanie ładniejsza, zdecydowanie lepiej gra w tenisa, no i nie łazi po mieście ze świecami  i krzyżem w łapie.  

----- Strażacy i leśnicy uratowali łosia, który utknął w głębokim betonowym zbiorniku gdzieś w lubuskiem. Łoś ma się dobrze, a ratownicy jeszcze lepiej. To wiadomość która krzepi. Proponuję teraz, aby ci sami ratownicy, doświadczeni już w boju, odpoczęli sobie jakieś dwa-trzy dni, może nawet tydzień, a następnie czym prędzej ruszyli do ratowania kolejnego łosia.

Łoś wabi się  Jarosław, i na dobre utknął w bagnie. Bagno jest śmierdzące i na tyle głębokie, że łoś nie wydostanie się niego o własnych siłach, a zostawiony na pastwę losu, lada moment utopi się jak nic. Było by bardzo szkoda, bowiem jak ustaliliśmy dzień wcześniej, łoś, choć niebyt urodziwy i karłowaty, jest jednak kandydatem do pokojowej nagrody Nobla. A każda nagroda Nobla nawet dla starego, niewyrośniętego i mocno zdziczałego zwierza kopytnego, jest dla Polski niezwykle cenna. Ratujmy łosia, bowiem łoś to jest ktoś.

niedziela, 29 maja 2011

----- Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich Polaków. Oto żelaznym kandydatem do pokojowej nagrody Nobla jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Podał rękę prezydentowi Komorowskiemu, czyli zrobił dla idei pojednania narodu i światowego pokoju coś, czego nikt do tej pory nie zrobił. Wykonał gest, którego pewnie nie byłby w stanie zrobić żaden inny polityk na świecie. Ten wielki (acz mały) człowiek, w pełni zasłużył więc na Nobla, a kto fakt ten kwestionuje, nie ma prawa nazywać  się Polakiem i patriotą.

Niestety jest też i smutna wielce dla PiSu wiadomość… prezydent Komorowski nie popełnił żadnej, nawet drobnej gafy, co oczywiście nie było planowane i co spowodowało poważne przygnębienie u co wrażliwszych sztabowców PiS. Panie i panowie bez paniki proszę, wasz prezes ma namiary na niezłych psychiatrów i psychologów, wystarczy zapytać.

sobota, 28 maja 2011

----- Wyciekła tajna pisia instrukcja. Są to tak zwane "przekazy  dnia", czyli przygotowywane codziennie przez biuro prasowe ściągawki  dla polityków PiS. Ściągawki te precyzyjnie określają  jak politycy PiS mają myśleć i co mają mówić w najważniejszych sprawach. Poziom ściągawek jest mniej więcej taki jak poziom PiS. Adam Hofman skwitował całą tę historię jednym, krótkim komentarzem:  „tego co to wyniósł, znajdziemy!”. Niestety, nie dodał, czy sprawca zostanie zastrzelony bez wyroku, czy może skończy się na torturach i zbiorowym gwałcie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7