tabloid online w stanie spoczynku
wtorek, 31 lipca 2012

Na pewno wiadomością dnia na salonach, jest odejście Marcina Mellera ze stanowiska naczelnego Playboya. To news bardziej szokujący, niż przegrana Radwańskiej w pierwszej rundzie olimpijskiego turnieju. Wersja dla celebrytów, przyjaciół i fanów mówi, że redaktor odszedł sam, honorowo i bez przymusu. Powiedział basta i tyle go widzieli. Wersji nieoficjalnej jeszcze nie znamy, ale wierzymy że wkrótce ją poznamy.

Wiewiórki plotkują  (wiadomo, rude to i wredne), że Meller musiał odejść, by zrobić miejsce Terlikowskimu, który wkrótce oddchodzi z Frondy. A Terlikowski odchodzi z Frondy, bo ma dziecko z księdzem, a przeciez takich rzeczy nie można tolerować w głeboko katolickim piśmie. Mówi się też, że pierwszym króliczkiem Playboya pod nowym kierownictwem, będzie siostra Faustyna. Zdjęcia dostarczy IPN.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Całe to teraźniejsze zamieszanie z tym synem nowego ministra, albo synem Tuska co to na państwowej posadzie siedzi, lub też synusiem tego, pożal się boże, Smietanki,  to są naprawdę żenujące historie. Na tym tle prezes PiS jest prawdziwym kryształem i człowiekiem nieposzlakowanych zasad. Bo powiedzcie, tak szczerze moi mili: czy ktoś słyszał, żeby syn Jarosława Zbawiciela Kaczyńskiego pełnił jakąś państwową funkcję? Nigdy, przenigdy! No, ale w PiS obowiązują inne zasady.

niedziela, 29 lipca 2012

Wielka nadzieja białych i kochanka Jezusa Agnieszka Radwańska padła w olimpijskim turnieju. I to w stylu dość żenującym. Wedle mnie, pani Agnieszka nie specjalnie nawet ukrywała, że nie chce jej się grać i ten cały turniej raczej ma w dupie. Po prostu szkoda jej sił na tego typu kiepsko płatne rozgrywki, skoro zaraz po igrzyskach znów ruszy machina turniejowa, płatana twardą i konkretną gotówką, miast tylko ulotnym splendorem.

Odnotujmy dziś fakt następujący: sosnowieccy radni obrazili się na tamtejszego biskupa Kaszaka. Poszło o to, że ten cały Kaszak (mój kolega miał kiedyś kaszaka, ale mu go wycięli), jak na biskupa przystało, wykazał się pazernością i brakiem ochoty do jakiegokolwiek kompromisu. Wymyślił sobie że kupi budynek z... 99 procentową zniżką!!! A kiedy miasto się zgodziło, ale zaproponowało, by w zamian za preferencyjne warunki biskup oddał spłachetek ziemi na parking, to purpurat poczuł się urażony i zwymyślał radnych. Radni mówią, że biskup udowodnił, iż jest wyjątkowo butnym typem, czyli po prostu i po ludzku nazywając, najzwyklejszym chujem. Teraz - mówią radni - koniec z preferencjami. Trzeba skończyć tę szopkę z bonifikatą i potraktować całą tę kurwię tak jak każdego kupca. Bez ulg i bez uprzedzeń! Ciekawym, jak długo będą się na siebie gniewali i czy są to tylko chwilowe fochy, czy może zapowiedź głębszych przemian. A swoją drogą, czy ktoś kiedyś zaproponował wam interes z 99-procentową ulgą?

sobota, 28 lipca 2012

Nieco zapomniany już Arkadiusz Mularczyk, z uporem wartym lepszej sprawy, broni prawa kościoła do publicznego wypowiadania się w różnych sprawach. Odmawianie kościelnym takiego prawa nazywa tendencjami lewicowo-totalitarnymi. W sumie takie tam pierdu pierdu.

Może i ten cały kościół mógłby zabierać głos, tylko po co w sumie? Hierarchowie kłamią jak najęci, począwszy od tego, że powołują się na jakieś nieistniejące 95% katolików w imieniu których ponoć działają, a skończywszy na opowiadaniu bajek o bogu. Jeśli walczą o coś, to tylko i wyłącznie o swoje, stosując zresztą gangsterskie metody zawłaszczania i zastraszania. Od rana do wieczora walczą też o „moralność”, zapominając permanentnie o swojej, pewnie dlatego, że ich żadna moralność nie obowiązuje. I co? Takim wrednym chujkom dawać prawo głosu? I jeszcze mówi o ty na nędzna włazidupa Mularczyk… To jakaś kpina chyba.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8