tabloid online w stanie spoczynku
środa, 31 sierpnia 2011

----- Jarosław Kaczyński twierdzi, że przynajmniej dwaj biskupi udzielili  PiSowi pełnego wyborczego poparcia. Jeśli to prawda, to mamy kolejny istotny argument, żeby pod żadnym pozorem nie głosować na PiS. Tyle, że jak PiS i Kaczyński coś twierdzą, deklarują, głośno mówią, to z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że to ściema, lub naciąganie wątpliwych faktów na własną korzyść. Chyba że…

Ci dwaj biskupi co to niby gorąco i bezwarunkowo popierają PiS, to panowie Gulbinowicz i Dec. Obaj twardogłowi i nieobliczalni. Tyle, że obaj wypierają się by dawali Kaczorowi jakiekolwiek poparcie. I myślę sobie tak: w tym wypadku pewnie nie jest to kwestia ściemy Kaczyńskiego, jeno barku cywilnej odwagi panów biskupów. Boją się goście przyznać wprost (zachodzę w głowę czemu), że kibicują pisiorom i nieba chcą im przychylić. Dziś twierdzą, że nie pamiętają żeby jakiegokolwiek poparcia udzielali. Biedacy. Gulbinowicz to co prawda emeryt i człowiek wiekowy, który faktycznie może nie pamiętać, czy dziś rano robił siusiu, czy kupkę czy może obie rzeczy naraz. Ale pan Dec doskonale wie i pamięta, tyle że kluczy, mataczy, udaje Greka i wije się niczym piskorz. I nie wiem o co mu chodzi i w co gra, bo przecież PiS to taka porządna, katolicka, patriotyczna i narodowa partia i naprawdę panie biskupie nie ma czego się wstydzić.

wtorek, 30 sierpnia 2011

----- Droga Rebe, otóż sprawy mają się tak. PiS założył sobie, iż „Polska zasługuje na więcej” i z takim założeniem idzie do wyborów. W zasadzie, to się z pisiorami całkowicie zgadzam. Faktycznie, Polska zasługuje zdecydowanie na więcej niźli Kaczyńskiego. Nie trzeba chyba tego uzasadniać i bez potrzeby strzępić języka.  To po pierwsze.

Po drugie zaś, to niby czemu Polska ma zasługiwać na więcej? Sama powiedz. Przecież byle jaki i dziadowski Kaczyński jest ulubieńcem i mężem opatrznościowym byle jakiej i dziadowskiej Polski i oba te elementy znakomicie do siebie pasują.

Odpowiedz mi na pytanie: dlaczego na coś więcej niż Kaczyński, ma zasługiwać naród, który permanentnie porzuca śmieci przy drodze, który przez okna samochodów wyrzuca bez skrępowania skórki od bananów, ogryzki, puste paczki po papierosach, o niedopałkach nie wspominając. Który kogoś, kto zwraca na to uwagę i ma o to pretensje, uważa za kompletnego wariata i warchoła, bez sensu i złośliwie przypierdalającego się do porządnego katolika i patrioty, tyle że z nałogami.

Powiedz mi Rebe, dlaczego Polska ma zasługiwać na więcej, skoro wiązanie psów na łańcuchu i znęcanie się nad zwierzętami, to standard, ba, to nawet element narodowej tradycji, co z lubością i dumą podkreślają niektórzy posłowie, czyli wybrańcy tego chorego narodu. Czy na więcej zasługują obywatele Polski, którzy gdziekolwiek się pokażą na zachodzie, to albo coś ukradną, albo kogoś zamordują, albo się upiją, albo w najlepszym wypadku uważają, że należy im coś więcej, bo są… Polakami. Polska i tak ma za dużo, niźli by wskazywał na to zwykły rozsądek. I jeśli na coś zasługuje, to rzeczywiście tylko na Kaczyńskiego. I co ty na to Rebe?

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

----- Ponoć tajną bronią Kaczyńskiego w tych wyborach mają być „piękne kobiety”. No cóż… Kobiety są może i piękne (zwłaszcza po lufie albo dwóch), natomiast żeby nie wiem co, żadna z nich nie jest piękniejsza od Kaczyńskiego.

----- W Wiedniu obraduje doroczny kongres Europejskiego Towarzystwa Teologii Katolickiej.  Tym razem teolodzy, socjologowie a także lekarze (rzecz jasna tylko katoliccy, którzy mają sumienie), debatują nad „granicami cielesności”. Wybrano ten temat świadomie, ponieważ „niepokojący jest nadmierny kult ciała w społeczeństwie”. Cierpi na tym duchowość. W dokumencie wieńczącym obrady wspomniani wyżej „intelektualiści” z całą mocą podkreślą, iż dobry katolik to tłusty i zapyziały katolik, ale z umysłem otwartym, najlepiej tylko na boga. Precz z kultem ciała niech żyje kult boga.

niedziela, 28 sierpnia 2011

----- Waldemar Pawlak, ocenił słynną już wypowiedź Adama Hofmana. Powiedział po prostu, że Hofman jest głupolem. To wszak jedna z nielicznych sytuacji, kiedy w pełni można zgodzić się z Pawlakiem.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8