w stanie spoczynku. więcej na tabloid online
piątek, 07 grudnia 2012

Jeszcze przedwczoraj Mariusz Kamiński bronił swojego kumpla Tomasza Kaczmarka (z zawodu agenta) niczym kapitan Raginis Wizny. Dziś obaj, a zwłaszcza Kamiński, będą potrzebowali przede wszystkim sprawnego obrońcy. Oto sąd okręgowy w Warszawie, nie podtrzymał opinii sądu rejonowego i uznał, że były szef CBA stanie przed wymiarem sprawiedliwości by ponieść karę za swe kryminalne czyny.

Kamińskiemu (a także jego bliskim współpracownikom) zarzuca się, iż masowo podrabiali dokumenty, wyłudzali i wymuszali zeznania, prowadzili nielegalne akcje, czyli niczym nie różnili się od tych których ponoć ścigali. Toż to nie jeden groźny gangster ma mniej na sumieniu, niźli ten mały, zasuszony i zawistny człowieczek, o proweniencji podwórkowego ciecia.

Pod skrzydłami państwa wyrosła więc regularna mafia z tym niepozornym z wyglądu capo de tutti capi na czele. A służyło mu i na posyłki było iluś tam głupkowatych Tomsiów. Bezrefleksyjnych żołnierzy wykonujących cywilne wyroki śmierci na niepokornych, niewygodnych i nieusłużnych. Pytanie więc zasadnicze: kto z kim tu walczył, kto kogo ścigał i kto od kogo się uczył? Prawo i sprawiedliwość a’la Cosa Nostra?

czwartek, 06 grudnia 2012

W zasadzie to powinniśmy się cieszyć, że nie opublikowano (choć nie mówmy hop!) wszystkich zdjęć pana agenta Tomasza. Obciach ma bowiem swoje granice. Tu i ówdzie pojawiają się plotki, że pan agent za państwowe pieniądze poddał się operacji wybielania okolic odbytu. To ponoć dość popularne w wyższych biznesowych sferach do których aspirował pan agent. Chciał być wiarygodny w każdym szczególe, a poza tym to byłoby w jego stylu. Zapisany był też na operację powiększania tego i owego (jak myślicie, czego?), ale wedle mojego źródła zabiegowi poddać się już nie zdążył. Są jednak zdjęcia z pierwszej konsultacji. No i co to będzie jak i te zdjęcia ujrzą światło dzienne? 

Poczet Dumnych Oszołomów, zdobi okładkę najnowszej Polityki. Pierwszy z protestem wyrwał się nijaki Semka, który oświadczył, iż zachowa ją dla swojej córki, „aby pokazać jej jak wyglądały lata pogardy w Polsce“. Sęk w tym zdaje się jednak, że Semka poczuł sie śmiertelnie obrażony, iż jego na okładce pominięto. Miał szanse zaistnieć w jakże zacnym towarzystwie schizofreników, a tak dupa blada. Ktoś z internautów celnie zauważył, iż okładka jest jednak ułomna a poczet niepełny. Brak jest bowiem „Amoka Szmacierewicza, Dziadosława Kłamczyńskiego, spoconego ejdżenta Tomasza Błonda, SSakiewicza i paru innych“. Pełna zgoda, choć protestuję w jednym przypadku: Szmaciarewicz jest!

środa, 05 grudnia 2012

Pan prokurator generalny Seremet jest oburzony "bzdurami smoleńskimi". To cieszy, choć szkoda, że „oburzenie” zakiełkowało w nim tak późno. Bo to już na nikim nie robi wrażenia. Nas, panie prokuratorze, ludzi trzeźwo i racjonalnie myślących, smoleńskie bzdury już nie oburzają, bo z tego po prostu wyrośliśmy. One co najwyżej nas śmieszą.

Problem nie leży w zachowaniach posła Kaczmarka, ale w tym co zrobili dziennikarze "Gazety Wyborczej" - mówi Mariusz Kamiński, były kierowniczek CBA i szefunio Tomcia. Więc zastanawiam, się czy gość jest niespełna rozumu, czy może tylko rżnie głupa?

Czyli co... agent Tomek zachowywał się poprawnie i co najważniejsze profesjonalnie, dając się bez skrępowania fotografować w sytuacjach  - lekko mówiąc - żenujących? Ktoś tu odwraca kota (mam nadzieję, że nie Kaczyńskiego) ogonem? W ten sposób to da się wszystko udowodnić, nawet absolutne buractwo i elementarny brak profesjonalizmu. A ta sucha gnida jeszcze ma czelność wybielać tego otłuszczonego lowelasa z PGRu i oskarżać gazetę o zdradę państwowych tajemnic. I żadnej głębszej refleksji?

Drodzy bywalcy, Kamiński nie rżnie głupa, on jest głup koncesjonowany, tak jak i głupem jest ten model z fotek. Tak jak i głupem był ten ich wiceszef co to namiętnie lubił podsłuchiwać (czy ktoś dziś pamięta jak ten szmaciarz się nazywał), tak jak głupami było paru innych. To generalnie była (jest?) instytucja głupów, którzy mieli ambicje, a których nikt nigdzie nie chciał. Nawet testy na dozorce oblali. Obrażeni założyli se służbę, tajną służbę. I co tu jeszcze więcej pisać?